Internet, komputery » sprzęt komputerowy
|
|
Budowa sieci Katowice
Jeszcze ostatnimi czasy nie miałem zielonego pojęcia o komputerach, w tym momencie dzięki grzebaniu w globalnej sieci i przeczytaniu paru książek, wiem jak wygląda budowa sieci Katowice. Wszystko zaczęło się gdy szef polecił mi zbudowanie niewielkiej sieci. Potrzebna była komunikacja pomiędzy użytkownikami różnorakich komputerów oraz administracja zdalna z jednego stanowiska nad wszystkimi komputerami w korporacji. Do tego zadania tak jak do każdego zabrałem się z należytą starannością. Musiałem w to włożyć kilka wysiłku i pracy, niemniej jednak opłacało się i po zakupieniu sprzętu zacząłem wielkie montowanie i instalowanie sprzętu. Po dwóch dniach budowa sieci Katowice się zakończyła i po uruchomieniu całego systemu wszystko zaczęło działać jak trzeba. Zacząłem od instalacji zdalnie z mojego kompa pakietu antywirusowego na wszystkich stanowiskach, instalacja przebiegła bez najmniejszych problemów. W przyszłości dokupiłem jeszcze dobrego firewalla bo bezpieczeństwo w takiej sieci to podstawa. Wszyscy ludzie pracownicy byli bardzo zadowoleni, kolejne moje zadanie zostało zrobione.
http://www.es-presso.pl/sieci-komputerowe-internet-bezprzewodowy-budowa-sieci-komputerowych.html
![]() data: 30-07-2010
| szczegóły
|
|
|
Bukiet ślubny z lilii
Wiązanki ślubne współcześnie nie tylko kwiatami a szokują ozdobami. Kwiaciarze konkurują między sobą patentami na gadżety, które wykorzystywanych do ozdobienia bukietu ślubnego. Bardzo często wykorzystywane są różnego typu kamienie, kryształki swarovskiego i perełki, które mocowane są do kwiatków lub mocowane są na końcach łodyg. Do tego pubudzającą ciekawość ozdobą są broszki wpinane w bukiet, zwykle są one w kształcie motyli, ważki, serca albo inicjałów nowożeńców. Skupiając się na ozdobach w wypadku wielu bukietów pole do popisu floryście stwarza strojenie rączki, która otaczana jest organzą do której można mocować ciekawe ozdoby. Bukiet ślubny z lilii będzie zapewne doskonałym dodatkiem do sukni ślubnej w tym jakże pięknym dniu!
http://wiazanki-na-slub.blogspot.com/2010/05/bukiet-slubny-z-lilii.html
![]() data: 10-07-2010
| szczegóły
|
|
|
Bukiety wiązanki ślubne
Na każdym kroku słyszymy aby formę wiązanki ślubnej dobrać do fasonu sukni narzeczonej. W tym zakresie należy przestrzegać głównych zasad. Zacznijmy od tego, że skromne sukienki pozwalają na większą swobodę wyboru , a oprócz tego prowokują do odrobiny szaleństwa i wybór bukietu fantazyjnego np. z koralikami i piórami, pięknie sprawdzają się tu eustomy. Przy bardziej zdobionych sukniach, ozdobionych np. falbankami ładniej będzie wyglądać bukiet nieco skromniejszy, przykładowo. stylu biedermeier. Bukiety do ślubu są niezwykłą ozdobą każdej sukni ślubnej. Z tego powodu niesłychanie istotny jest dobór adekwatnej wiązanki. W większości przypadków trafiamy na niewłaściwie wybrane bukiety wiązanki ślubne, przez co zamiast komponować się z suknią i Panną Młodą jedynie rujnują wszystko. O ile nie wiesz jaką wiązankę dobrać, najlepszym wyjściem będzie udanie się do wykształconej kwiaciarki, która bez wątpienia dobierze idealny bukiecik, tak że będziesz zadowolona , a też ustysfakcjonowana. W tej chwili na rynku działa coraz więcej Pań oferujących wybieranie bukietów, dlatego niewątpliwie znajdziesz kogoś adekwatnego.
http://wiazanki-na-slub.blogspot.com/2010/05/bukiety-wiazanki-slubne.html
![]() data: 10-07-2010
| szczegóły
|
|
|
Bukiety ślubne orchidee
Wszędzie słyszymy żeby formę bukiety ślubnej dobrać do fasonu sukni narzeczonej. W tym zakresie trzeba przestrzegać zasadniczych zasad. Zacznijmy od tego, że skromne sukienki pozwalają na większą swobodę wyboru oraz dodatkowo prowokują do odrobiny szaleństwa i wybór bukietu fantazyjnego na przykład. z koralikami i piórami, pięknie sprawdzają się tu eustomy. Przy bardziej zdobionych sukniach, ozdobionych na przykład. falbankami ładniej będzie wyglądać bukiet nieco skromniejszy, przykładowo. rodzaju biedermeier. Bukiety do ślubu są niezwykłą ozdobą każdej sukni ślubnej. Z tego powodu niesłychanie istotny jest wybieranie odpowiedniej wiązanki. Bardzo często trafiamy na niewłaściwie wybrane bukiety ślubne orchidee, przez co zamiast komponować się z suknią i Panną Młodą jedynie rujnują wszystko. Jeżeli nie wiesz jaką wiązankę dobrać, najlepszym rozstrzygnięciem będzie udanie się do wykształconej kwiaciarki, która ze stuprocentową pewnością dobierze idealny bukiecik, tak że będziesz zadowolona , a również ustysfakcjonowana. W tym momencie na rynku działa coraz więcej Pań oferujących dobieranie bukietów, dlatego ze stuprocentową pewnością znajdziesz kogoś stosownego.
http://wiazanki-na-slub.blogspot.com/2010/05/bukiety-slubne-orchidee.html
![]() data: 14-07-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, by wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła indywidualnej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, identycznie jak w szkolnej wiedzy. Tylko samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? By zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. By zagłębić się w sobie i dojść do swojej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Ukazują się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Tylko totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie posiada takiej sposobności. Najpierw powinno się posprzątać cielesną świątynię aby móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich używanych w domu środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając indywidualne ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie mamy sposobów wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Prawie każdy z nas posiada system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. O ile jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa sprawnie. Jeżeli błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym rodzajem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. W zdecydowanej większości przypadków oddajemy prywatne zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie lub ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie ma chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest niemniej jednak nie u każdego. Zależy jedynie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest wspaniała, gdyż wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Zrozumienie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym okresie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszelkie leczenie chemiczne. Tylko ten zwrot umożliwił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Współcześnie nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, żeby światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję w każdej chwili pomoc za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję też Bogu za chorobę, ponieważ zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, gdyż bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do aktualnie nie posiada żadnego śladu. Strach sprawia, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za prywatne zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są za każdym razem w biegu. Bez przerwy uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu , a oprócz tego złości. Więcej na to zagadnienie można poczytać w mojej książce Symfonia Olśnienia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak i umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to wyśmienity nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Umożliwia rozpoznać siebie i znaleźć żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie żeby mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni inni ludzie (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), ażeby czcić prywatne ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i powrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona tylko motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Edukacji; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy jedynie słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać także siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z firmy EM World Polska i mam sposobność porównania towarów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszystkie choroby biorą się z wprowadzania do mojej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować tylko słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, gdyż obudzone umysły same znajdą właściwą sobie drogę.
http://www.lekarzdladziecka.czasdlamamy.info/
![]() data: 03-03-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, by wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła własnej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, jednakowo jak w szkolnej edukacji. Jedynie samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? Aby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. Aby zagłębić się w sobie i dojść do prywatnej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Pojawiają się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Tylko totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak również od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie ma takiej możliwości. Najpierw powinno się posprzątać cielesną świątynię by móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich wykorzystywanych w mieszkania środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając spersonalizowane ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie mamy sposobów wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Prawie każdy z nas ma system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. O ile jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa szybko. O ile błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym typem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. Przeważnie oddajemy spersonalizowane zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie lub ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie ma chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest ale nie u każdego. Zależy jedynie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest wspaniała, gdyż wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Przemyślenie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym okresie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszelkie leczenie chemiczne. Jedynie ten zwrot pozwolił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Aktualnie nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, ażeby światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję za każdym razem radę za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję także Bogu za chorobę, gdyż zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, gdyż bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do współcześnie nie posiada żadnego śladu. Strach stwarza, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za własne zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są zawsze w biegu. Stale uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu oraz dodatkowo złości. Więcej na ten temat można przeczytać w mojej książce Symfonia Przebudzenia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak i umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to znakomity nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Pozwala rozpoznać siebie i znaleźć żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie by mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni wszyscy (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), ażeby czcić własne ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i wrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona tylko motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Wiedzy; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy jedynie słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać również siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z spółki EM World Polska i mam sposobność porównania towarów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszelkie choroby biorą się z wprowadzania do mojej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować tylko słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, gdyż obudzone umysły same wyszukają właściwą sobie drogę.
http://www.podl.mojeblogi.info/
![]() data: 23-03-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, by wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła spersonalizowanej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie właściwie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, dokładnie tak samo jak w szkolnej wiedzy. Tylko samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? Aby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. żeby zagłębić się w sobie i dojść do spersonalizowanej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Pojawiają się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Wyłącznie totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie ma takiej możliwości. Najpierw powinno się posprzątać cielesną świątynię ażeby móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich wykorzystywanych w domu środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając własne ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie mamy sposobów wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Właściwie każdy z nas posiada system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. Jeżeli już jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa sprawnie. Jeżeli błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym rodzajem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. W większości przypadków oddajemy własne zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie albo ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie posiada chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest niemniej jednak nie u każdego. Zależy jedynie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest znakomita, ponieważ wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Przededukowanie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnej chwili zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszelkie leczenie chemiczne. Tylko ten zwrot pozwolił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Na dzień dzisiejszy nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, by światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję w każdej chwili pomoc za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję też Bogu za chorobę, ponieważ zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, ponieważ bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do dzisiaj nie posiada żadnego śladu. Strach stwarza, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za indywidualne zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są w każdej sytuacji w biegu. Bez ustanku uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu , a oprócz tego złości. Więcej na ten temat można przeczytać w mojej książce Symfonia Przebudzenia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak i umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to wspaniały nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Pozwala rozpoznać siebie i znaleźć żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie by mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni ludzie (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), aby czcić osobiste ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i wrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona tylko motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Edukacji; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy tylko słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać również siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z firmy EM World Polska i mam możliwość porównania produktów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszystkie choroby biorą się z wprowadzania do naszej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować wyłącznie słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, gdyż obudzone umysły same wyszukają właściwą sobie drogę.
http://www.zach.mojeblogi.info/
![]() data: 09-04-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, aby wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła prywatnej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie właściwie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, analogicznie jak w szkolnej wiedzy. Jedynie samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? żeby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. żeby zagłębić się w sobie i dojść do swojej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Ukazują się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Wyłącznie totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie posiada takiej sposobów. Najpierw trzeba posprzątać cielesną świątynię ażeby móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich wykorzystywanych w mieszkania środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając prywatne ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie posiadamy sposobów wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Prawie każdy z nas posiada system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. O ile jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa szybko. Jeżeli błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym typem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. W ogromnej liczbie przypadków oddajemy prywatne zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie lub ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie ma chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest niemniej jednak nie u każdego. Zależy jedynie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest znakomita, gdyż wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Rozważenie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym momencie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszystkie leczenie chemiczne. Tylko ten zwrot pozwolił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Na dzień dzisiejszy nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, aby światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję w każdej sytuacji poradę za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję również Bogu za chorobę, gdyż zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, ponieważ bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do obecnie nie ma żadnego śladu. Strach powoduje, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za własne zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są w każdej chwili w biegu. Bez ustanku uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu , a ponadto złości. Więcej na ten temat można poczytać w mojej książce Symfonia Olśnienia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak i umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to znakomity nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Pozwala rozpoznać siebie i znaleźć żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie aby mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni inni ludzie (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), żeby czcić indywidualne ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i powrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona jedynie motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Edukacji; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy jedynie słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać także siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z firmy EM World Polska i mam sposobność porównania produktów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszystkie choroby biorą się z wprowadzania do naszej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować jedynie słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, ponieważ obudzone umysły same znajdą właściwą sobie drogę.
http://www.polonia.mojeblogi.info/
![]() data: 22-04-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, ażeby wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła własnej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, analogicznie jak w szkolnej edukacji. Jedynie samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? By zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. Ażeby zagłębić się w sobie i dojść do prywatnej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Pojawiają się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Jedynie totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie posiada takiej możliwości. Najpierw należy posprzątać cielesną świątynię by móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich używanych w mieszkania środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając swoje ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie mamy możliwości wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Właściwie każdy z nas ma system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. Jeżeli jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa szybko. Jeśli błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym rodzajem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. W większości oddajemy spersonalizowane zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie albo ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie ma chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest ale nie u każdego. Zależy wyłącznie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest genialna, ponieważ wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Przededukowanie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym czasie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszelkie leczenie chemiczne. Jedynie ten zwrot umożliwił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Obecnie nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, by światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję zawsze radę za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję też Bogu za chorobę, gdyż zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, gdyż bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do dziś nie ma żadnego śladu. Strach sprawia, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za swoje zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są w każdej chwili w biegu. Stale uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu oraz dodatkowo złości. Więcej na ten temat można przeczytać w mojej książce Symfonia Przebudzenia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak również umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to doskonały nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Pozwala rozpoznać siebie i odkryć żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie ażeby mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni Ci (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), ażeby czcić spersonalizowane ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i wrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona jedynie motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Edukacji; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy tylko słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać też siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z korporacji EM World Polska i mam sposobność porównania produktów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszystkie choroby biorą się z wprowadzania do naszej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować tylko słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, ponieważ obudzone umysły same znajdą właściwą sobie drogę.
http://www.emule.naszblog.info/
![]() data: 22-04-2010
| szczegóły
|
|
|
Computer repairs,services,virus removal,laptop,PC repair - DVC Ventures Corp
Algonquin, Arlington Heights, Barrington, Buffalo Grove, Carpentersville, Cary, Crystal Lake, Deer Park, Fox River grove, Hoffman Estates, Inverness, Island Lake, Kildeer, Lake Zurich, Palatine, Rolling Meadows, Schaumburg, Tower Lakes, Wauconda.
http://www.barringtoncomputer.com/
![]() data: 09-09-2010
| szczegóły
|
0
11
1
0
0
0Dodaj nową stronę:


